BO KAŻDA Z NAS NOSI W SOBIE SIŁĘ, KTÓRĄ WARTO POKAZAĆ

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Nigdy nie miałam w życiu lekko.

Ale dziś wiem, że nie każde serce, które świeci, miało jasną drogę.

Rozwód był momentem granicznym.

W jednej chwili zostałam sama, z trójką dzieci, domem, życiem na barkach… i wspomnieniem mężczyzny, który był cieniem, a nie oparciem. Toksyczność, lęk i wyczerpanie były moją codziennością.

Ale nie poddałam się.

Każdego dnia budziłam się dla moich synów.

Oni byli moim światłem, gdy wszystko gasło.

Ich śmiech – moim lekarstwem. Ich spojrzenia – moją motywacją.

Nie wiedziałam, jak to wszystko ogarnąć, ale wiedziałam, dlaczego muszę.

Szłam za głosem serca.

Nie rozumiałam jeszcze wtedy, co to znaczy… Ale czułam, że jeśli cokolwiek mnie uratuje, to prawda. Moja prawda.

Zaczęłam słuchać siebie. I tak, po cichu, zaczął się nowy rozdział.

Odkryłam, że moja wrażliwość to nie słabość, ale dar.

Mam w sobie złote serce i anielską duszę. Zawsze kochałam ludzi, wspierałam, podnosiłam, gdy inni odwracali wzrok.

Dziś wiem, że to moja droga: mentoring, który wypływa z doświadczenia, nie z książek.

Nie jestem „coachem z certyfikatem” – jestem kobietą, która przeszła przez ogień i niesie wodę innym.

Mam w sobie siłę – ale potrzebuję Was.

Nie chcę już dźwigać wszystkiego sama.

Mam ogrom wiedzy, intuicję, narzędzia, które działają – ale wiem, że moja misja zacznie naprawdę żyć, gdy spotkam inne kobiety, które czują podobnie.

Jeszcze nie jestem tam, gdzie chcę.

Ale jestem dumna z miejsca, w którym dziś stoję – dumna z siebie, dumna z moich synów.

I gotowa, by podać rękę tym, które dopiero wchodzą w ciemność.

Bo to, co miało mnie złamać – zbudowało mnie.

To, co było moim końcem – stało się początkiem.

A ja dziś mówię to z czułością, siłą i spokojem:

Tak. Jestem SuperWOMAN.

Moja Misja jako mentorki

Pomagam kobietom odnaleźć siebie po burzy – wrócić do serca, odwagi i prawdy, którą w sobie mają.

Wierzę, że każda z nas może zacząć od nowa – nawet jeśli zaczyna z miejsca bólu, niepewności czy ciszy.

TAK! Zgłosiłam się do kampanii „Jestem SuperWOMAN”.

Nie dlatego, że mam wszystko poukładane. Ale dlatego, że wciąż idę – mimo wszystko.

Przeszłam przez rozwód, toksyczną relację, samotność… I choć było ciężko, nigdy się nie zatrzymałam.

Dziś jestem na początku nowej drogi. Tworzę przestrzeń dla kobiet takich jak ja, które pragną wrócić do siebie i zacząć żyć naprawdę.

Mam serce pełne uczuć, doświadczenia, wiedzy i pragnienie, by dzielić się tym z innymi.

Dziękuję Fundacji Prawo Kobiet za tę kampanię.

Bo każda historia ma znaczenie.

Bo każda z nas nosi w sobie siłę, którą warto pokazać światu.

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Dodaj komentarz

2 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Asia jest wspaniałą kobietą . Jest niezwykle empatyczna , pogodna i wrażliwa . Potrafi wzbudzić nadzieję inspirując inne kobiety , które zagubiły się w swoich historiach . Potrafi dzielić się swoją siłą , którą wzbudziła w sobie wychodząc że swoich problemów . Jest cudowną iskierką w życiu dla wszystkich którzy ją poznali . Kochamy Cię Asiu 🩷

Dziękuję z całego serca Marzenko, za te piękne słowa. Nawet nie wiecie, jak bardzo mnie poruszyły i dodały otuchy. To dla mnie ogromne szczęście, że mogę być częścią Waszych historii i dzielić się tym, co we mnie najlepsze. Jeśli choć jednej osobie pomogłam odnaleźć nadzieję i wiarę w siebie, to wszystko miało sens. Kocham Was i jestem wdzięczna, że jesteście przy mnie. Wasze wsparcie daje mi siłę każdego dnia. Dziękuję, że jesteście. ❤️

Autorka historii:

Joanna Chodorowska

SZTUKA ŻYCIA
ZAWSZE MIAŁAM W SOBIE POTRZEBĘ DZIAŁANIA DLA INNYCH

{title}