Dlaczego zostałam rekruterem/freelancerem?

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Przed pandemią prowadziłam normalne życie.

Miałam skończone 2 kierunki studiów: germanistykę oraz turystykę i rekreację. Pracowałam w branży turystycznej, uczęszczałam bardzo często na warsztaty.  W wolnej chwili udzielałam się charytatywnie w różnych projektach społecznych. Zostałam nawet wyróżniona przez poprzedniego Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza dotyczącego wolontariatu dla seniorów.

Kiedy przyszedł marzec 2020 i pierwsze informacje o koronawirusie świat mi się załamał. Wszystko co kochałam rozpadło się na milion kawałków.

Cały świat turystyczny został zniszczony. Nie było akcji charytatywnych. Nie wiedziałam co mam zrobić. Miesiące mijały a ja dalej stałam w jednym punkcie. Bez perspektyw, bez rozwoju.

W czerwcu 2020 roku poznałam na portalu randkowym mojego obecnego męża Jakuba.

Nigdy nie miałam odwagi mu powiedzieć kim tak naprawdę jestem. W sierpniu poznałam jego rodziców i kiedy dostałam pytanie od nich co robię? Czym się zajmuję?

Powiedziałam jestem bezrobotna!

Nie kryłam się z tym! Od tamtej pory postanowiłam coś zmienić. Zaczęłam słuchać podcastów, webinarów o branży HR. Myślałam sobie przecież po co tego słucham i tak mi nikt nie da szansy bo jest covid.

A jednak stało się inaczej.

Dostałam zatrudnienie pierwsze w tej branży w marcu 2021 roku. Nie miałam pojęcia jak rekrutować, jak sprzedać ofertę kandydatom. Kierowałam się tylko moimi umiejętnościami językowi oraz empatią wypracowaną przez lata na wolontariatach. Nauczyłam się !Jestem dumna z tego!

Ale nie tylko z tego!

Nie tylko tego że sobie tylko tak gadam ale buduję relację!

Kiedyś słyszałam że jestem nie efektywna! Ja dlaczego? Ja nie efektywna? Bo nie robię masowo rekrutacji i nie podchodzę do kandydata jak do zwierzyny by ją upolować.! Właśnie ja buduję relację z kandydatem i to mnie wyróżnia! Dlatego jestem freelancerem! Jestem na tak by powiedzieć że buduję firmę na własnych partnerskich zasadach! Nie na czyiś ! Na swoich!

Jeżeli ktoś mi mówi że jestem nieefektywna albo że jestem zbyt łagodna! Mówię ! Dość i odchodzę! Nie tolerujesz tego! To nie mój problem! Mam swój styl który dla mnie się sprawdza i przynosi pożądane efekty!

Dlatego budowane relacje z kandydatami oraz ich rekomendacje najlepiej świadczą o mojej jakości pracy!

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Dodaj komentarz

8 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

W najtrudniejszej dla mnie chwili nie wachała się tylko wyciągnęła do mnie rękę. Zawsze tak było kiedy tego potrzebowałam. Pełna siły odwagi i determinacji. Kasia to kobieta na medal!

Pamiętam Panią z ostrego dyżuru chirugicznego!
Mam nadzieję że nasza drobna pomoc z 🍏🍏🍏 choć trochę przyczyniła się do dzisiejszych sukcesów!

Korekta tekstu zasługuje na medal.

Kasia jest pozytywną Kobietą ,która przepięknie rozkwita,dąży do wyznaczonego celu.

Waleczna. Idzie po swoje i wie czego chce. Taką zaczynam poznawać Katarzynę 😘

Pełna empatii i zawsze chętna do pomocy. Kobieta, która chce od życia czegoś więcej.

Cudowna Kobieta pełna pasji i determinacji ♥️

Pamiętam Panią z ostrego dyżuru chirugicznego!
Mam nadzieję że nasza drobna pomoc z 🍏🍏🍏 choć trochę przyczyniła się do dzisiejszych sukcesów!

Autorka historii:

Katarzyna Bej-Piechowicz

Dostałam kolejną szansę by żyć
Jeszcze do nie dawna żyłam ze świadomością, że chyba jestem najbardziej pokrzywdzoną kobietą przez los

{title}