Historia w kategorii:

Życie osobiste

Ile Mnie jest we Mnie?

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Długo nie zadawałam sobie tego pytania. Byłam zajęta życiem. Tym, co trzeba zrobić, czego potrzebują inni, tym, żeby zdążyć, odpowiedzieć, pomóc, być. Z czasem nauczyłam się tak dobrze odczytywać oczekiwania świata, że przestałam zauważać, kiedy mówię „tak”, bo naprawdę tego chcę, a kiedy dlatego, że tak właśnie trzeba.

Nie pamiętam chwili, w której oddaliłam się od siebie. Być może dlatego, że nie wydarzyło się nic, co można byłoby nazwać początkiem. Nie było katastrofy ani jednego wielkiego pęknięcia. Były małe przesunięcia. Kolejne decyzje podejmowane bardziej z poczucia obowiązku niż pragnienia. Kolejne razy, kiedy mówiłam sobie: jeszcze nie teraz, później, kiedy będzie spokojniej.

Tylko że później nie przychodziło.

Życie potrafi być pod tym względem przewrotne. Można być w nim bardzo aktywną i jednocześnie nieobecną. Można codziennie podejmować dziesiątki decyzji, a nie zadać sobie tej jednej: czego ja właściwie chcę?

Przez wiele lat szukałam odpowiedzi na pytania innych ludzi. Wiedziałam, kiedy trzeba zostać, kiedy pomóc, kiedy zacisnąć zęby, wiedziałam, jak być odpowiedzialną, jak być silną, jak poradzić sobie jeszcze z jednym problemem. Nie wiedziałam tylko, jak być przy sobie.

Dopiero z czasem zaczęłam rozumieć, że moja siła miała również swoją cenę.

Tak długo byłam potrzebna, że potrzeba innych zaczęła wyznaczać moje miejsce w świecie.

Tak długo byłam „dla”, że coraz trudniej było mi poczuć własne „ja”.

Moje ciało wiedziało o tym wcześniej niż ja.

Przez lata było dla mnie przedmiotem oceny. Patrzyłam na nie, jakbym patrzyła na coś, co powinno zostać naprawione. Widząc kilogramy, nie widziałam kobiety. Widząc niedoskonałości, nie widziałam historii, którą to ciało niosło.

W marcu 2025 roku przeszłam operację metaboliczną. Szybko okazało się, że ciało nie zmienia się samo, zabrało ze sobą część obrazu mnie, który znałam od lat. I nagle znalazłam się w miejscu, w którym nie mogłam już tak łatwo oprzeć swojej tożsamości na tym, co widzę. Pojawiło się pytanie: “Kim jestem”, “kim jestem dla siebie?

To pytanie okazało się trudniejsze niż wszystkie, na które wcześniej musiałam odpowiadać. Bo kiedy przez lata buduje się siebie z ról, obowiązków, oczekiwań i relacji, trudno nagle oddzielić własny głos od tych wszystkich głosów, które zamieszkały w środku. Trudno rozpoznać własne pragnienie, kiedy tak długo ważniejsze było to, czego potrzebowali inni. Wtedy pojawiło się pytanie: Ile Mnie jest we Mnie? Długo nie potrafiłam na nie odpowiedzieć.

Dzisiaj myślę, że właśnie wtedy zaczęło się moje odnajdywanie. Nie polegało ono na tym, że nagle stałam się inną kobietą. Przeciwnie. Zaczęłam przyglądać się tej, którą byłam przez całe życie, i po raz pierwszy patrzeć na nią bez potrzeby poprawiania jej. Zobaczyłam dziewczynę, która bardzo chciała być dzielna, zobaczyłam kobietę, która nauczyła się być potrzebna, zobaczyłam siebie, która czasami myliła troskę o innych z rezygnacją z siebie. I po raz pierwszy poczułam, że nie muszę już wybierać między jednym a drugim.

Mogę kochać i nie znikać, mogę pomagać i nie porzucać siebie, mogę być silna i pozwolić sobie czasem nie mieć siły. Mogę być potrzebna, ale nie muszę być potrzebna, żeby czuć, że jestem ważna. Czuję, że po prostu po raz pierwszy naprawdę jestem obecna w swoim własnym życiu.

Dlatego kiedy słyszę słowo „Superwoman”, nie myślę już o kobiecie, która wszystko potrafi, wszystko wytrzyma i zawsze daje sobie radę. Myślę o kobiecie, która odważyła się zatrzymać, która potrafi spojrzeć na własne życie i zapytać, gdzie w nim jest ona sama. O kobiecie, która nie boi się odkryć, że kiedyś się zgubiła.

Jeśli przez lata byłaś dla innych, zatrzymaj się i zapytaj: ile mnie jest we mnie? Być może dopiero wtedy zobaczysz, że nie zgubiłaś drogi. Zgubiłaś tylko gdzieś po drodze siebie. A odnalezienie siebie nie jest powrotem. Jest początkiem drogi, która naprawdę należy do Ciebie i to może być początek spotkania ze sobą.

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Dodaj komentarz

1 Komentarz
Najnowsze
Najstarsze

Olu jesteś inspiracją dla wielu Kobiet i siłą dla Nas

Poznaj inne historie

Autorka historii:

Ola Przybyła