Będąc nastolatką, kiedy wkraczałam w swoją dorosłość, związałam się z mężczyzną, który okazał się przemocowcem. Niestety, poświęciłam mu 4 lata swojego życia, by na końcu dojść do wniosku, że z dziewczyny pewnej siebie i takiej, która wiedziała, co chce w życiu osiągnąć, stać się szarą, wystraszoną myszką, ale na tyle jeszcze silną by powiedzieć wreszcie STOP.
Wtedy na szczęście nie miałam dzieci, miałam za to ogromny strach i przekonanie, że to może ja coś robię źle.
Dziś, po latach, kiedy jestem mamą trójki dzieci i szczęśliwą żoną, wiem jedno: tamtej dziewczyny już we mnie nie ma. I to była najważniejsza decyzja mojego życia. Odeszłam. Z dnia na dzień. Ale z nadzieją, że jeszcze nauczę się ufać sobie, że jeszcze coś w życiu będzie moje.
Moje dzieci uczą mnie odwagi codziennie. Tego, że można być zmęczoną i szczęśliwą jednocześnie. Że warto być szczerą, nawet gdy boli. I że granice, jakie wyznaczamy, powinny być dla nas święte. Niezależnie od tego, kto próbuje je zlekceważyć.
Z dziewczyny, która nie miała głosu, stałam się kobietą, która uczy inne kobiety, jak go odzyskać. Dziś wspieram je jako mentorka kobiecych biznesów i liderka Klubu Przedsiębiorczych Mam. Pomagam im budować życie i biznes po swojemu, na własnych zasadach, bez udawania i bez lęku.
Nie jestem bohaterką z okładki. Ale jestem kobietą, która przeszła przez swoje piekło i nie dała się w nim spalić. Jeśli mogę dać innym nadzieję, że to możliwe – zrobię to. Bo każda z nas ma w sobie coś z SuperWOMAN. Trzeba tylko pozwolić tej sile się odezwać.





Asiu!Jesteś ogromną inspiracją dla innych kobiet! To co udało Ci się osiągnąć po ciężkich przejściach jest niesamowity.Tyle robisz dla innych. Jak Ci się to udało? Superbabka!
Dziękuję za tak miłe słowa Kasiu. Wszystko to co się zmieniło w moim życiu po tej sytuacji to moja ciężka praca nad sobą, swoją głową, nastawieniem do siebie i świata. Plus konsekwencja w działaniu. Także nic się “nie udało” wszystko to osiągnęłam bo powiedziałam sobie nigdy więcej.
Inspirująca historia
Dziękuję bardzo