fbpx

Poznaj naszą Ekspertkę Monikę Skorykow

Kiedy i dlaczego pojawił się u Ciebie pomysł na Twoją specjalizację?

Po urodzeniu mojej młodszej córki w 2008 roku, kiedy wydawało mi się, że moje życie osobiste i mój biznes są dobrze poukładane, “trafił” mnie – tak wtedy myślałam, kryzys życiowy.

Czułam żal, bezsilność, ogromną samotność i bezwartościowość, mimo, że przez lata prowadziłam swoją firmę, organizowałam życie rodzinne i zawodowe, miałam pasje, wciąż szukałam nowych umiejętności, naprawdę byłam na skraju załamania. Paradoksalnie, wtedy wewnętrzny głos podpowiedział, żeby zacząć szukać pomocy i znaleźć rozwiązania wewnątrz mnie, by przestać być zależną od tego, co na zewnątrz – działań, opinii i zachowań innych ludzi. Zaczęłam czuć, że potrzebuję i chcę znaleźć coś, co daje głębsze poczucie sensu i spełnienia w życiu, że mogę na nowo czuć się kochaną i wartościową, być taką dla siebie i kochającą bardziej dojrzale dla moich wspaniałych córek, żeby one mogły znaleźć swoje drogi i być szczęśliwe w życiu.

Wtedy jeszcze myślałam w kategoriach naprawiania siebie popsutej. Ze wstydem, że coś ze mną “nie tak” i odwagą, by go przekroczyć, znalazłam terapię. Kiedy dzięki niej odzyskałam większą równowagę i zrozumienie oraz akceptację siebie, podjęłam kolejne decyzje, by uczyć się tworzyć jak najpiękniej moją codzienność i wspomagać w tym bliskich. To nie była łatwa i prosta droga. Odkrycie ran emocjonalnych jest bolesne, wracają trudne emocje, z którymi trzeba sobie poradzić, uznanie ich i zrozumienie, że to echa przeszłości i można je uleczyć, uwolnić się od niesienia tego ciężaru jest bezcenne.

Zobaczyłam, że jest tak dużo kobiet, które mają podobne doświadczenia odrzucania siebie i swoich potrzeb, a ja poprzez osobistą pracę i wiedzę od nauczycieli z różnych części świata i świadome zmiany życiowe mogę im pomóc dostrzec, że są ważne i wartościowe. Zaczęłam więc uczyć się, aby być przewodniczką na drodze odzyskiwania poczucia własnej wartości, budowania asertywności i odkrywania skarbów, które mamy do zaoferowania światu oraz komunikacji, by móc się nimi dzielić.

Z zapałem zdobywałam certyfikaty z różnych krajów: Trenera Komunikacji Transformującej, Trenera Zastępowania Agresji oraz Umiejętności Prospołecznych, Mastera NLP, Life Coacha, Eksperta Psychologii Pozytywnej w budowaniu mocnych stron charakteru, żeby wspomagać w odnajdowaniu wyuczonych osłabiających nawyków, aby zmieniać je na nowe sposoby postępowania, bo można to zrobić i żyć dużo szczęśliwiej. Dokonałam również w wieku dojrzałym życiowej zmiany przeprowadzając się do Hiszpanii i rozpoczynając realizację marzenia zapraszania na warsztaty i programy rozwojowe mojej Akademii BE DO ENJOY dla kobiet w pięknych nadmorskich okolicach Walencji.

Jak wspominasz początki swojej kariery?

Miałam w sobie dużo entuzjazmu, bardzo chciałam pomagać, przynosić ulgę w cierpieniu, wspierać w budowaniu spełnionego życia, dobrych relacji, sukcesu zawodowego i jednocześnie napotykałam na mnóstwo barier, odbijałam się od ściany, bo edukacja związana z tematami psychologii pozytywnej – emocji, szczęścia, komunikacji transformującej relacje około 10 lat temu raczej wywoływała ironiczne komentarze niż faktyczne zainteresowanie. A ja widziałam, że tak dużo kobiet i mężczyzn, mimo kolejnych studiów podyplomowych, zmian pracy, czy partnera życiowego, nie osiąga satysfakcji, ulega wypaleniu zawodowemu, ląduje na lekach a potem, kolejny i kolejny raz wchodzi w ten sam schemat, z coraz większym poczuciem porażki i bezradności wierząc, że ich życie już tak musi wyglądać. Na początku głównie szkoliłam liderów i zespoły z komunikacji, dopiero z tych zespołów a potem z wystąpień przed kobietami, zaczęły pojawiać się na początku nieliczne, które mówiły: chcę powiedzieć “nie” toksycznym relacjom, przemocy, chcę zmienić schematy i autopilota, który mnie wciąż i wciąż wrzuca w te sytuacje, pokazać sobie, że jestem dla siebie ważna i wartościowa, pomóż mi. Cenię również to, że pracowałam też indywidualnie z mężczyznami, ponieważ pozwoliło mi to na zrozumienie ich “programów” i problemów.

Co w Twojej pracy sprawia Ci największą przyjemność?

Czuję ogromną przyjemność, kiedy widzę, że kobiety i mężczyźni krok po kroku realnie zmieniają swoje życie na takie, którego pragną, jak odkrywają swoje skrzydła i zaczynają ich używać. Patrzą w oczy swoim lękom i odważają się marzyć, zamiast narzekać na innych ludzi i swoją niemoc, które odbierają cenny czas i energię. Mam wielką satysfakcję i poczucie spełnienia, dzięki wiadomościom o tym, że pozwalają sobie z coraz większą naturalnością na zadbanie o siebie poprzez codzienne autentyczne mówienie, przede wszystkim najpierw do siebie, czego chcą i działanie w zgodzie ze sobą, a potem doceniają swoje osiągnięcia i planują kolejne z radością. To właśnie zawiera przesłanie mojej Akademii BE DO ENJOY – BĄDŹ (w pełni sobą), DZIAŁAJ (jak najlepiej możesz tu i teraz), CIESZ SIĘ ŻYCIEM (każdego dnia)!

Największe wyzwania w Twojej pracy?

To nadal praca ze sobą, by być zmianą, którą chcę widzieć w świecie, prowokować do zmian, doświadczania, refleksji i jednocześnie nie próbować tego robić za kogoś, bo to nie działa. Czasem bardzo się chce, żeby zadziałało. 🙂 Wyzwaniem jest inspirowanie kobiet przyzwyczajonych do presji, aby pozwoliły sobie na systematyczne zadbanie o siebie dla siebie, w kobiecej mocy, we własnym tempie, na własnych warunkach, zamiast rywalizacji z mężczyznami, w męskiej energii. Docieranie szerzej z komunikacją, aby więcej kobiet czuło, że mogą mieć konkretny wpływ na swoje życie i znaleźć pomoc, jeśli jej potrzebują. Decyzję o wyjściu z roli ofiary zamiast tkwienia w poświęcaniu się i nieskończonym zasługiwaniu, o dokonaniu zmian w życiu, podejmuje osoba odpowiedzialna za swoje życie.

Mówię to z ogromną życzliwością i zrozumieniem krzywdzącego powszechnego wzorca grzecznej dziewczynki, która ma zadowolić innych, by zasłużyć na aprobatę, na miłość. Tylko, że to nie jest miłość, na nią nie trzeba zasługiwać. Zdaję sobie sprawę, że przekaz kulturowy zagrożenia przez karę i niezasługiwania na nagrodę wpajany przez wieki stał się tak mocny, że aż trudno uwierzyć, że można się od niego uwolnić.

Kolejnym wyzwaniem jest zainspirowanie do systematycznego codziennego budowania nowych nawyków, uwolnienia się od powracania wciąż do starych historii, tworzenie budującej kultury doceniania zamiast niszczącego oceniania i osądzania. Przyzwyczajony do “starego” sposobu działania umysł próbuje w takich momentach różnych sztuczek, by powstrzymać przed zmianą, a “stary” system społeczny go wspiera, więc te momenty stanowią niewątpliwie wyzwania.

Co jest najtrudniejsze w obszarze, którym się zajmujesz?

Wytropienie i zmiana w swoim własnym umyśle i postępowaniu wzorców kulturowych, które programują lękiem na krytykowanie, deprecjonowanie, osądzanie, obwinianie, gonienie za niedoścignionym ideałem. Zdaję sobie sprawę, że stawić temu czoło, to duża praca każdej osoby ją podejmującej, znam to z własnego życia i z doświadczeń osób, z którymi pracuję, a mechanizmy obronne umysłu jej nie ułatwiają.

Po stokroć warto kontynuować tę drogę każdego dnia, ponieważ przekłada się na konkretne życiowe historie zmiany:

  • odzyskania poczucia własnej wartości,
  • zmiany toksycznej relacji na dojrzały związek partnerski, w którym jest miłość i przyjaźń,
  • lepiej radzące sobie z trudnościami, bardziej radosne, pewne siebie oraz odpowiedzialne dzieci,
  • częściej goszczący uśmiech i uczucie ulgi oraz spokoju,
  • brak drżenia głosu i rosnąca pewność siebie podczas proponowania własnych rozwiązań w pracy,
  • otwarcie własnego biznesu, bycie liderem zespołu zadowolonych i zainspirowanych ludzi,
  • poczucie, że wnosimy w zgodzie ze sobą z lekkością a nie kosztem siebie wartość dla świata.

Były trudne momenty w Twojej karierze?

Były i wciąż bywają. Tak, jak napisałam na samym początku. To, że przeszłam długą drogę, to nie znaczy, że jestem zupełnie wolna od “starych” programów i wzorców. To, że wierzę, że wszystko idzie w dobrą stronę, nie znaczy, że nie ma we mnie czasem frustracji, kiedy chciałabym, żeby zmiany przebiegały szybciej, żeby ludzie nie działali z niskich pobudek. Jednak wtedy przypominam sobie, jak wiele otrzymałam dobra i chce mi się dawać z siebie jeszcze więcej! I wiem, że trudne momenty możemy przekuwać na nowe umiejętności, tak jak problemy możemy traktować jako okazje do znajdowania rozwiązań – serio! Kiedy po przeprowadzce do Hiszpanii w 2019, w pierwszym roku naszej wielkiej zmiany miałam już, już zaplanowane warsztaty pandemia kompletnie pokrzyżowała mi plany i odsunęła możliwość organizowania grupowych przyjazdów z Polski na prawie dwa lata. Czy było trudno? Bardzo. Jednak w tym czasie zdobyłam nowe wykształcenie – najpierw po angielsku w Quantum Success Coaching Academy, potem po hiszpańsku w Instituto Europea de Psicologia Positiva. I wiem, że wiele osób też tak wykorzystało tę sytuację kryzysową.

Co jest ważne dla polskich kobiet dzisiaj, w pierwszej połowie 2022 roku — jakie mają najczęściej priorytety, marzenia, plany…

Polskie kobiety nie stanowią jednorodnego zbioru, podobnie jak mieszkanki innych krajów i stron świata. Mają bardzo różne poglądy, sytuacje życiowe, stopień świadomości. Dzięki temu, że mam kontakt z klientkami z różnych stron świata, widzę wyraźnie to rozwarstwienie. Często pracuję z kobietami, które chcą już kształtować swoje własne życie, wspierać w tym dzieci, jeśli je mają i wnosić wartość swoimi działaniami na rzecz społeczności, której są częścią. Są otwarte na poznawanie świata, jego różnorodności. Kobiety chcą i potrafią być niezależne zawodowo i finansowo, podróżują. Czym się dzielą ze mną kobiety, z którymi się spotykam, pracuję, rozmawiam? Wiele z nich nadal potrzebuje czuć się bardziej wartościowymi, uczyć się doceniać siebie, ponieważ podczas dzieciństwa i wieku nastoletniego w domu i w szkołach doznały przemocy psychicznej i fizycznej, usłyszały wiele negatywnego na swój temat, były niesprawiedliwie oceniane przez dorosłe kobiety i mężczyzn. Uwielbiam patrzeć, jak rosną im skrzydła, kiedy poznają swoje mocne strony i doskonała je, potrzebują nadal budować zaufanie do siebie, patrzeć na siebie i swoje życie z perspektywy osoby wystarczającej, zamienić “muszę” i “powinnam” na “chcę” i “mogę” wypowiadane swobodnie, uczą się głośno mówić o swoich potrzebach, o wartości swojej pracy i budować atmosferę szacunku oraz współpracy. Mają coraz większe marzenia i zamieniają je w plany, które realizują – są coraz lepiej wykształcone, prowadzą świetnie prosperujące firmy, styl życia, jakiego chcą.

Co powinno się zmienić, żeby kobietom było tak po prostu lepiej?

Zmian potrzebujemy na wielu poziomach – społecznym, prawnym, mentalnym. Działajmy tam, gdzie mamy wpływ i z najlepszą intencją zmiany. Koniecznym krokiem zmiany na lepsze jest pozwolenie sobie na nią, zamiast tkwienia w tym, w czym się jest, szczera i autentyczna odpowiedź, czy to jak żyję obecnie, to jest to czego chcę. Następnie odwaga, by sięgnąć po to czego chcę, a jeśli potrzebuję to poprosić o wsparcie osoby, która może je dać, życzliwej, empatycznej i kompetentnej.

Nauczyłam się, że mogę pomóc kobietom, które są gotowe, by podejmować decyzje oraz działania, by zadbać o siebie z czułością, by zobaczyć w sobie i budować każdego dnia piękną i mądrą kobietę, świadomą swojej wartości i godności partnerkę w związku, asertywną członkinię lub liderkę zespołu, który współtworzy. To droga wymagająca przeżycia i przetransformowania żalu, złości, smutku, często wielu innych emocji, jednak dająca niezwykle wartościowe poczucie spokoju i mocy osobistej. Kobiety mogą się na tej drodze przepięknie wspierać. Czym więcej wspomagamy się w kobiecej energii, zamiast walczyć, czy rywalizować. Doskonaląc nasze mocne strony, dbając o jak najwięcej pozytywnych emocji i doświadczeń, pozytywnych relacji, mamy więcej poczucia sensu, spełnienia i osiągnięć. To właśnie filary poczucia, że nam lepiej, filary dobrostanu i również zdrowia psychicznego i fizycznego. W dobrym stanie podejmujemy dobre decyzje i zmieniamy te wcześniej podjęte na lepsze.

Dlaczego wspieranie kobiet jest Twoim zdaniem istotne?

Mimo wielu zmian na świecie i w Polsce, nadal żyjemy w systemie społecznym, który został skonstruowany z perspektywy mężczyzn i nadal z tej perspektywy jest zarządzany i tworzony.

Potrzeba nam na naszej planecie więcej przestrzeni dla kobiecej energii tworzenia, współpracy, potrzeba więcej liderek, które mają odwagę stawiać na wartości związane z życiem na naszej planecie, nie niszczeniem na niej życia. Wydarzenia ostatnich lat pokazują to nader wyraziście. Z pustego i Salomon nie naleje, więc najpierw potrzeba obudzić naturalną moc kobiet, szkoda jej na przepychanki i sztuczki, potrzebna jest nam samym i następnym pokoleniom.

Wyjątkowe chwile dla Ciebie?

Kiedy czuję ogromne wzruszenie i wdzięczność, bo chłonę piękno życia, kiedy ktoś dzieli się ze mną swoją historią, kiedy przytulam bliskie mi osoby, doświadczam miłości, przyjaźni, radości człowieka lub zwierzaka, mogę być z końmi, wskakuję do lazurowego morza lub krystalicznej górskiej rzeki, natura pozwala dzięki zmysłom widzieć, słyszeć, czuć tyle doskonałości. To świat pełen obfitości, wystarczy na niego otworzyć serce. Te wyjątkowe chwile przeżywamy też w kobiecych gronach na warsztatach Week2Heaven, Week2Dreams i Week2Success w moich okolicach w Hiszpanii. Uwielbiam je. Cieszę, się, że mogę się dzielić tą ścieżką do tworzenia obfitości w życiu. Tak, to wyjątkowe chwile.

Potrzebujesz porady?

Każdy problem prawny wymaga sprawnej i dobrze przemyślanej reakcji. Skorzystaj z konsultacji prawnej, która pozwoli Ci wyjaśnić nawet najbardziej skomplikowaną sytuację.

Zobacz inne wpisy

Więcej o mnie

Podaj dalej

Poznaj naszą Ekspertkę Monikę Kołodziejską
Bezpłatne konsultacje prawne – sierpień 2022
Menu