To był dzień, który zostaje w sercu.
Sesja finałowa „Tak! Jestem SuperWoman” to nie była zwykła sesja zdjęciowa.
To był dzień zatrzymania.
Dzień, w którym kobiety mogły na chwilę odłożyć role, obowiązki i oczekiwania świata i po prostu być. Być sobą. Być ważną. Być widzianą. Każda z finalistek przyjechała z własną historią, emocjami, doświadczeniami. Z odwagą, czasem cichą, czasem drżącą, ale prawdziwą.
A my stworzyłyśmy dla nich bezpieczną przestrzeń, w której mogły się otworzyć, uśmiechnąć, wzruszyć, a czasem po prostu odetchnąć.
Sztab wsparcia, który niesie
Za tym dniem stał kobiecy sztab wsparcia, uważny, czuły i obecny. Stylizacja, rozmowy, śmiech, drobne gesty i wielka empatia.
Wszystko po to, by finalistki mogły poczuć się zaopiekowane i ważne. Bo kiedy kobieta czuje się bezpiecznie, rozkwita.
Fototerapia, zobaczyć siebie naprawdę
Fototerapia ma niezwykłą moc. Obiektyw aparatu nie ocenia. On wydobywa prawdę. Pokazuje siłę tam, gdzie wcześniej była tylko wątpliwość. Delikatność tam, gdzie świat wymagał twardości. Dla wielu kobiet to pierwszy moment, w którym widzą siebie takimi, jakimi są naprawdę pięknymi, wystarczającymi, silnymi. Te zdjęcia stają się czymś więcej niż obrazem. Stają się dowodem odwagi. Pamiątką zmiany. Śladem chwili, w której powiedziały sobie: jestem ważna. Kadry, które mówią więcej niż słowa
Efekty tej sesji można zobaczyć w naszej galerii, pełnej emocji, światła i autentyczności. To zasługa Moniki Szymańskiej z Es Media Agencja Wizerunkowa, która z ogromną wrażliwością uchwyciła nie tylko sylwetki, ale przede wszystkim emocje i historie naszych finalistek.
Każdy kadr to osobna opowieść.
Każde zdjęcie to moment prawdy.
I jedno wspólne przesłanie: Tak. Jestem SuperWoman.
Obserwuj nas lub zapisz się do newslettera by być na bieżąco z naszymi działaniami… kto wie, może w następnej edycji (V edycja planowana na marzec 2025 r.) weźmiesz udział Ty właśnie?































