Historia w kategorii:

Życie osobiste

Tak, jestem superwoman

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Nie potrafię wskazać jednego momentu, w którym stałam się silna. Myślę, że moja siła powstawała powoli, z doświadczeń, rozczarowań, decyzji, które musiałam podejmować sama, i z tych wszystkich chwil, kiedy mogłam się poddać, a jednak następnego dnia wstawałam i szłam dalej.

Przez lata nauczyłam się, że życie bardzo rzadko daje nam dokładnie to, czego oczekujemy. Czasami zabiera ludzi, miejsca, plany i poczucie bezpieczeństwa. Czasami zmusza nas do zatrzymania się i zadania sobie pytania: „Czego ja właściwie chcę od swojego życia?”

To pytanie towarzyszy mi do dziś.

Wiem natomiast coraz wyraźniej, czego nie chcę.

Nie chcę życia przeżywanego według gotowego scenariusza. Nie chcę ograniczać się do tego, co „wypada”, co jest bezpieczne albo co inni uważają za rozsądne. Nie chcę być tylko kimś, kto wykonuje swoje obowiązki i czeka na kolejny dzień.

Mam w sobie potrzebę tworzenia.

Od zawsze interesował mnie człowiek. To, co nosimy w środku, czego się boimy, czego pragniemy, dlaczego kochamy, dlaczego uciekamy, dlaczego wracamy i co sprawia, że po największych trudnościach potrafimy jeszcze raz zaufać życiu.

Dlatego tak bliskie stały mi się psychologia, relacje, rozwój osobisty, emocje, kobiecość i komunikacja.

Ale z czasem zrozumiałam, że sama wiedza nie wystarczy.

Chcę ją przekładać na działanie.

Chcę pisać, tworzyć, rozmawiać z ludźmi, budować społeczność, łączyć kobiety, tworzyć projekty i przestrzenie, w których można spotkać się naprawdę, a nie tylko wirtualnie.

Mam w sobie przedsiębiorczość, choć być może nie zawsze wygląda ona tak, jak stereotypowo ją sobie wyobrażamy.

Dla mnie przedsiębiorczość to nie tylko firma, pieniądze czy stanowisko.
To przede wszystkim odwaga, żeby zobaczyć możliwość tam, gdzie inni widzą tylko problem.
To umiejętność zaczęcia od zera.
To powiedzenie: „Nie wiem jeszcze jak, ale spróbuję”.

I właśnie tego uczę się przez całe swoje życie.
Nie twierdzę, że wszystko już osiągnęłam. Wręcz przeciwnie.
Mam poczucie, że najciekawsza część mojej drogi dopiero się tworzy.

Mam pomysły, których jeszcze nie zrealizowałam. Mam marzenia, których jeszcze nie zamieniłam w konkretne projekty. Mam ambicje, które czasami są większe ode mnie.
Ale mam też coś bardzo ważnego: świadomość, że nie chcę już czekać, aż ktoś da mi gotowe miejsce w swoim świecie. Chcę stworzyć własne.

I może właśnie dlatego jestem SuperWOMAN.

Nie dlatego, że jestem niezniszczalna.
Nie dlatego, że zawsze jestem silna.
Nie dlatego, że nigdy się nie boję.

Jestem SuperWOMAN, ponieważ nawet kiedy życie odbiera mi pewność, nie odbiera mi ciekawości, marzeń i potrzeby budowania czegoś od nowa.

Bo siła kobiety nie zawsze wygląda jak wielki sukces.

Czasami wygląda jak cicha decyzja podjęta wieczorem:
„Jutro spróbuję jeszcze raz.”
A potem naprawdę próbujesz.
I właśnie z takich prób powstaje życie.

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Dodaj komentarz

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze

Poznaj inne historie

Autorka historii:

Joanna Bogucka