WYWIAD Z EKSPERTKĄ – Marlena Pacocha

CZĘŚĆ I

Poznajmy Cię jako kobietę

Kim jesteś poza swoją rolą zawodową?

Jestem osobą, która bardzo ceni robie relacje i kontakt z ludźmi. Lubię rozmawiać, słuchać, obserwować drugiego człowieka, co jest najprostszą drogą do zrozumienia – i to właściwie przenika wszystkie obszary mojego życia, nie tylko zawodowy.

Poza pracą bardzo ważna jest dla mnie rodzina; mój mąż i córki, a także ruch i równowaga, dlatego też praktykuję jogę, medytuję, lubię sport i staram się regularnie znajdować czas na aktywność. Dużo czytam, interesuje mnie psychologia i rozwój człowieka.

Co najbardziej ukształtowało Cię jako kobietę i jako profesjonalistkę?

Macierzyństwo nauczyło mnie uważności, cierpliwości i odpowiedzialności, a praca z klientem, konkretnego działania i podejmowania decyzji, często w warunkach napięcia i konfliktu.

Z czasem zobaczyłam też, jak duże znaczenie ma umiejętność łączenia różnych perspektyw, z jednej strony empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka a z drugiej chłodnej analizy sytuacji i szukania realnych rozwiązań.

Mam też w sobie silne poczucie odpowiedzialności za to, co robię i za ludzi, z którymi pracuję. Zależy mi nie tylko na rozwiązaniu problemu, ale też na tym, żeby druga osoba naprawdę rozumiała swoją sytuację i potrafiła działać dalej samodzielnie.

Myślę, że to połączenie, empatii, chłodnej refleksji i potrzeby działania, najbardziej mnie ukształtowało, zarówno jako kobietę, jak i jako profesjonalistkę.

Jakie doświadczenie życiowe najmocniej wpłynęło na kierunek Twojej pracy?

Najbardziej wpłynęły na mnie sytuacje, w których widziałam, jak brak wiedzy prawnej i wsparcia powoduje, że ludzie zostają w trudnych, często niesprawiedliwych sytuacjach. To uświadomiło mi, że prawo może być realnym narzędziem zmiany, jeśli ktoś potrafi je dobrze wykorzystać.

Co daje Ci dziś największą siłę w codziennym działaniu?

Moja rodzina a także praca, która daje mi poczucie sensu. Świadomość, że moja praca realnie wpływa na czyjąś sytuację, czasem pomaga wyjść z konfliktu, czasem uporządkować trudną sprawę, daje ogromną motywację.

CZĘŚĆ II

Twoja droga zawodowa

Jak zaczęła się Twoja droga w obszarze specjalizacji?

Moja droga zawodowa była raczej naturalnym procesem niż jedną konkretną decyzją. Pierwszym etapem było prawo – to był dla mnie oczywisty wybór, bo od zawsze miałam silne poczucie sprawiedliwości i potrzebę szukania rozwiązań w sytuacjach trudnych.

Kolejnym ważnym krokiem były mediacje, gdzie zobaczyłam, jak ogromne znaczenie ma komunikacja i umiejętność spojrzenia na problem z różnych perspektyw. To doświadczenie bardzo ukształtowało mój sposób pracy.

Dopiero później pojawiły się kontrakty budowlane i praca przy inwestycjach. To środowisko pokazało mi, jak wiele konfliktów powstaje na styku ludzi, interesów i presji czasu i właśnie tam naturalnie zaczęłam rozwijać się w kierunku rozwiązywania sporów i roszczeń.

Wspólnym mianownikiem całej mojej drogi jest praca z konfliktem, niezależnie od tego, czy dotyczy on relacji między ludźmi, czy dużych projektów inwestycyjnych.

Czy był moment przełomowy, który zdecydował, że to właśnie ta branża jest Twoją misją?

Moja droga zawodowa nie zaczęła się od jednego konkretnego momentu, tylko raczej była naturalną konsekwencją tego, jaka jestem i czym interesowałam się od zawsze. Już w młodości angażowałam się w działania, które wymagały współpracy z innymi, organizacji i brania odpowiedzialności, to były dla mnie naturalne.

Dlatego też prawo było dla mnie oczywistym kierunkiem. Zawsze patrzyłam na prawo szerzej, widząc je nie tylko jako paragrafy ale przede wszystkim jako skuteczne i elastyczne narzędzie, które umiejętnie wykorzystane sprawia wiele dobrego. Z czasem zaczęłam rozwijać się także w obszarze mediacji.

Z jakimi sprawami najczęściej zgłaszają się do Ciebie kobiety?

Najczęściej są to sytuacje konfliktowe, zarówno rodzinne, jak i zawodowe. Dotyczą tematów związanych z ustaleniem kontaktów z dziećmi, alimentów, rozwodów, ale też mobbingu i innych form przemocy. Zgłaszają się do mnie także kobiety prowadzące swoje firmy, z tematami dotyczącymi zawieranych przez nie umów, warunków współpracy z kontrahentami, potrzebujące pomocy w podjęciu decyzji stricte biznesowych.

Często kobiety trafiają do mnie w momentach dużej niepewności i potrzebują nie tylko rozwiązania prawnego, ale też uporządkowania sytuacji i wsparcia w podjęciu decyzji. Czasami sama świadomość, że jest ktoś obok i w razie potrzeby „podtrzyma”, sprawia, że kobiety czują się bardziej sprawcze i zaczynają działać.

CZĘŚĆ III

Ekspertka w swojej dziedzinie

W czym jesteś dziś absolutnie najmocniejsza jako specjalistka?

W analizie konfliktów i budowaniu strategii ich rozwiązania. Patrzę na sprawę szerzej niż tylko przez pryzmat przepisów, uwzględniam relacje między stronami, ich interesy, emocje i kontekst sytuacyjny. To pozwala mi trafnie zidentyfikować źródło problemu i dobrać adekwatne narzędzia, czy to prawne, czy komunikacyjne.

Zależy mi też na tym, żeby druga strona naprawdę rozumiała swoją sytuację – bo dopiero wtedy może podejmować świadome decyzje i odzyskać poczucie wpływu.

Staram się proponować rozwiązania, które są realne i dają poczucie uporządkowania sytuacji, a nie tylko formalnego zakończenia sprawy.

Jakie błędy kobiety najczęściej popełniają w sytuacjach kryzysowych?

Najczęściej odkładają decyzje i zbyt długo pozostają w trudnych sytuacjach, licząc, że problem sam się rozwiąże. Często też działają pod wpływem emocji albo przeciwnie, całkowicie ignorują swoje potrzeby. Działa prosty mechanizm, blokada bądź wycofanie. Dlatego ważne jest, aby w takich sytuacjach, zmusić się do jednej małej rzeczy, wykonania telefonu i poproszenia o pomoc. To może być telefon do kogoś bliskiego, ale też do instytucji, która zajmuje się pomocą w konkretnych sytuacjach. Takim krokiem może być też umówienie bezpłatnej porady prawnej czy innej na stronie Fundacji „Prawo Kobiet”, do czego zapraszam.

Czy możesz podzielić się historią, która pokazuje sens Twojej pracy?

Takich historii jest wiele. Sens mojej pracy widzę w sytuacjach, gdy problem, z którym przychodzą do mnie klienci zostaje rozwiązany na poziomie mediacji, polubownie. Gdy widzę, że jest szansa na utrzymanie relacji pomiędzy osobami, które chwilę wcześniej były mocno zaangażowane w spór i sytuacja była mocno napięta.

Także wtedy, gdy umiejętnie przeprowadzone negocjacje przynoszą spokój i zadowolenie stronom a mnie poczucie ogromnej satysfakcji z dobrze wykonanego zadania.

Motywacją są dla mnie też sytuacje, gdy dzięki mojemu zaangażowaniu i umiejętnie poprowadzonej rozmowy ktoś przechodzi z poczucia chaosu i bezradności do momentu, w którym zaczyna widzieć możliwe rozwiązania i odzyskuje poczucie wpływu. To często historie kobiet, które w pewnym momencie zaczynają świadomie podejmować decyzje.

CZĘŚĆ IV

Misja „Prawo Kobiet”

Dlaczego inicjatywy takie jak „Prawo Kobiet” są dziś potrzebne?

Ponieważ wiele kobiet nadal nie ma dostępu do rzetelnej wiedzy prawnej albo nie wie, jak z niej korzystać.

A wiedza to realna siła, pozwala podejmować świadome decyzje i wychodzić z trudnych sytuacji.

Jaką zmianę społeczną chciałabyś współtworzyć?

Chciałabym, żeby kobiety czuły się pewniej, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Żeby wiedziały, że mają narzędzia i możliwości działania. Jako kobiecie i mamie dwóch córek, szczególnie zależy mi na tym, żeby kolejne pokolenia kobiet miały większą świadomość swoich praw i większą odwagę w działaniu.

Jakie są Twoje marzenia zawodowe na najbliższe lata?

Chciałabym rozwijać się w dotychczasowym obszarze, a więc jako prawniczka w branży inwestycji budowlanych ale także w obszarze rozwiązywania sporów, czyli mediacji. Interesuje mnie zarówno prowadzenie spraw, jak i mediacje jako realna alternatywa dla postępowań sądowych.

Równolegle chcę rozwijać działalność edukacyjną, prowadzić szkolenia i pokazywać, jak ważna jest skuteczna komunikacja w każdym aspekcie naszego życia i osobistego i zawodowego i jak posiadanie tej umiejętności realnie redukuje konflikty i po prostu ułatwia życie.

Chciałabym także edukować młodych ludzi w tematach prawnych. Niezmiennie chcę realnie wspierać kobiety w szerokim zakresie, zarówno prawnym jak i doradczym, edukacyjnym, pokazując, że nie ma sytuacji beznadziejnych.

Zależy mi na tym, żeby prawo było postrzegane nie tylko jako system przepisów, ale jako narzędzie, które daje ludziom poczucie bezpieczeństwa i wpływu.

Jak kobiety mogą dziś realnie wzmocnić swoją pozycję prawnie i życiowo?

Przede wszystkim przez wiedzę i świadomość swoich praw. To jest absolutna podstawa, bo trudno podejmować dobre decyzje, jeśli nie rozumiemy swojej sytuacji prawnej i jej konsekwencji.

Ale równie ważna jest odwaga do działania – podejmowania decyzji, zadawania pytań i stawiania granic. W praktyce bardzo często widzę, że problem nie polega na braku możliwości, tylko na braku wiedzy, że one są i można z nich skorzystać.

Ogromne znaczenie ma też umiejętność komunikacji – jasnego formułowania swoich potrzeb i reagowania w sytuacjach konfliktowych. To kompetencja, która przekłada się zarówno na życie prywatne, jak i zawodowe.

Wzmocnienie pozycji to proces, budowany krok po kroku, przez świadome decyzje, dostęp do rzetelnej wiedzy i gotowość do działania.

Marlena Pacocha

Prawo
Aplikantka radcowska, mediatorka i kuratorka sądowa

Specjalizuje się w prawie rodzinnym, cywilnym i gospodarczym. Prowadzi mediacje rodzinne i pracownicze, łącząc wiedzę prawniczą z empatycznym podejściem. Kuratorka sądowa w sprawach rodzinnych. Angażuje się w edukację prawną młodzieży i wspiera kobiety w trudnych sytuacjach. Posiada doświadczenie w zarządzaniu zespołami i prowadzeniu szkoleń.

Zobacz profil Ekspertki

Umów się na konsultację

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze