fbpx

Autorka historii:

Aleksandra Michalska

Pułapka, w którą wpadłam była gorsza niż myślałam

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

Nazywam się Ola i mam 27 lat. Historia ta wydarzyła się 5 lat temu.

Trafiłam do korporacji – praca wymarzona.

Studia zaoczne na kierunku Socjologia na UWr, praca, jakby się mogło wydawać – marzeń. Wszystko pasowało, w końcu, mogłam skupić się na nauce.

Dyrektor – narcyz, uzależniony od kokainy, manipulujący wszystkimi, by życie by ciekawsze. Praca na recepcji, z zarządzaniem biurem, bardzo mi się podobała i chciałam się rozwijać.  Byłam wtedy w związku, jednak mój szef, 18 lat starszy, upodobał sobie mnie na kolejną ofiarę.

Ot, taki kaprys.

I zaczęło się.

Mobbing, szantaż emocjonalny, narkotyki w pracy, alkohol, bo przecież nie porozmawia ze mną jak nie będę na tym samym.

Wszystko od niego zależało, moja wypłata, przedłużenie umowy, zadania, jakie wykonuję i przesyłam do centrali.

Wpadłam w jego sidła i nie potrafiłam uciec; mówił, że ma na mnie taki informacje, które sprawią, że nie znajdę pracy nigdzie, że świadectwo i opinię będę miała fatalne, żebym lepiej się słuchała.

Jednocześnie sprzeczne komunikaty.

Podobno zakochał się i dręczył mnie w pracy, żeby nikomu nie pokazać, że jest mną zainteresowany.

Pułapka, w którą wpadłam była gorsza niż myślałam.

Myślałam że sama sobie z tym poradzę, ale niestety…straciłam wolę do życia i przez to wszystko było mi obojętne.

Nie rozróżniałam, co było jego groźbą, co jego wizją przyszłości, co było faktem o mnie…awansował mnie bym była bliżej niego. Nie wiedziałam, że to mobbing.

Wszyscy widzieli, wszyscy milczeli.

Aż w końcu…zwolnili go, a mój koszmar się skończył.

Po rozpadzie mojego związku chciałam wrócić do mojego partnera. Okazało się krótko potem, że jestem w ciąży; myślałam,że jestem najszczęśliwsza, bo stworzymy z moim partnerem rodzinę. I byłam szczęsliwa, że nigdy więcej nie zobaczę mojego szefa…

Aż tu nagle telefon. To ja mogę być ojcem Twojego dziecka, usłyszałam od dyscyplinarnie zwolnionego pracownika. Niemożliwe. Skąd wiesz, że jestem w ciąży? Zadzwonili do mnie z pracy.

Ah tak, żyjemy w czasach, kiedy nawet takie dane są ujawniane.

I drugie pytanie, jak to się stało, że może być ojcem? Przecież my nie…

Dziś mój synek ma 3 lata a ja jestem samodzielną mamą.

Zaloguj się, aby oddać głos na tę historię

3 komentarze. Zostaw komentarz

  • Kochane, to głos miliona kobiet, które przeżyły, doświadczyły, upadły. To głos kobiet, które nie miały siły wstać, lecz jest ich czas, by powrócić do siebie

    Odpowiedz
  • Ileż to historii w miejscu pracy przemilczanych, czasami latami. Ileż łez i obwiniania siebie za sytuację, z której nie można się wyzwolić. Ile samotności na placu boju, gdy postanowisz się sprzeciwić. Historia, która odkrywa karty w pozornie pięknym, korporacyjnym świecie. Niech uzbraja kobiety w czujność i zrozumienie dla samej siebie, na stawianie na siebie i na swoje dobro. Olu, trzymam kciuki.

    Odpowiedz
  • Avatar
    Małgorzata
    27 marca 2024 16:49

    Głosuję na Aleksandrę, jestem przekonana , że jej historia może mieć duży impakt na inne kobiety o podobnych historiach życiowych.
    Światło mogą ujrzeć historie nigdy nie ujawnione.
    Aleksandra przeszla dlugą i trudna drogę, aby staną na nogi.
    Teraz jest kobietą, która korzystając ze swojego wykształcenia i kompetencji pomaga innym.
    Inspiruje, daje nadzieję I motywuje.
    Jestem pewna, że to początek jej wyjątkowej drogi na które poruszy wiele serc poprzez swoją zwycięzką historię.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.